Przejdź do głównej treści

K&N Kancelaria Nieruchomości

Porady sprzedaży nieruchomości

Zadatek a zaliczka przy sprzedaży nieruchomości — czym się różnią?

Kupujący wpłacił Ci 30 tysięcy przy podpisaniu umowy przedwstępnej, a potem się rozmyślił. Czy te pieniądze zostają u Ciebie, czy musisz je oddać? Odpowiedź zależy od jednego słowa w umowie: zadatek a zaliczka to dwie różne instytucje, choć na papierze wyglądają podobnie. Ta różnica potrafi kosztować obie strony kilkadziesiąt tysięcy złotych.

Obie kwoty wpłaca się na tym samym etapie — przy zawarciu umowy przedwstępnej, na poczet ceny. Obie zaliczają się później na cenę sprzedaży. Rozjeżdżają się dopiero wtedy, gdy coś idzie nie tak: transakcja się nie dochodzi do skutku. I właśnie dlatego to, czy w umowie napiszesz „zadatek”, czy „zaliczka”, ma znaczenie dopiero w scenariuszu, którego nikt nie planuje.

Zadatek — co mówi art. 394 Kodeksu cywilnego

Zadatek to konkretna instytucja opisana w art. 394 Kodeksu cywilnego. Jego sens jest prosty: ma zabezpieczyć wykonanie umowy i „zdyscyplinować” obie strony. Kto się wycofa bez powodu, ten traci.

Przepis rozgrywa to tak. Jeżeli umowy nie wykona strona, która zadatek dała (najczęściej kupujący), druga strona może bez wyznaczania dodatkowego terminu odstąpić od umowy i zatrzymać otrzymany zadatek. Jeżeli natomiast umowy nie wykona strona, która zadatek otrzymała (sprzedający), ta pierwsza może żądać zwrotu sumy dwukrotnie wyższej. Dwukrotnie — nie w podwójnej ponad to, co dała, tylko dwa razy tyle, ile wpłacono.

Przykład. Cena mieszkania: 400 000 zł. Zadatek: 40 000 zł. Kupujący rezygnuje bez winy sprzedającego — sprzedający zatrzymuje 40 000 zł. Odwrotnie: to sprzedający się wycofuje (np. sprzedał komuś innemu) — musi oddać kupującemu 80 000 zł. Symetria działa w obie strony, więc zadatek nie jest karą tylko dla jednej ze stron.

Jest jeszcze trzeci wariant, o którym łatwo zapomnieć. Gdy umowa zostaje rozwiązana za zgodą obu stron albo gdy do transakcji nie doszło z przyczyn, za które nie odpowiada żadna ze stron (albo odpowiadają obie), zadatek po prostu się zwraca — w kwocie pojedynczej, bez podwajania. Klasyczny przykład: bank odmówił kupującemu kredytu z powodu, którego nikt nie przewidział. Tu wiele zależy od zapisów umowy i od okoliczności, dlatego przy sporze warto skonsultować sprawę z prawnikiem.

Zaliczka — zawsze do zwrotu

Zaliczki Kodeks cywilny nie definiuje osobno. Rządzą nią ogólne przepisy o wykonaniu i skutkach niewykonania umów wzajemnych. W praktyce oznacza to jedno: jeżeli transakcja nie dochodzi do skutku, zaliczka wraca do kupującego — niezależnie od tego, kto zawinił.

Zaliczka nie pełni funkcji zabezpieczającej. Jest wyłącznie częścią ceny wpłaconą z góry. Rozmyślił się kupujący? Dostaje zwrot. Wycofał się sprzedający? Oddaje dokładnie tyle, ile dostał — bez podwojenia, bez dopłaty. Dla strony, która chce, żeby druga naprawdę czuła się związana umową, to rozwiązanie słabe. Dla strony, która chce zachować elastyczność, bywa wygodne.

Uwaga na nazewnictwo. Sądy patrzą na treść umowy i wolę stron, nie tylko na słowo w nagłówku. Jeśli w umowie napisano „zaliczka”, ale z pozostałych zapisów jasno wynika mechanizm z art. 394 KC (zatrzymanie, zwrot w podwójnej wysokości), skutki mogą być traktowane jak przy zadatku. Dla świętego spokoju nazwij rzecz po imieniu i opisz konsekwencje wprost.

Zadatek vs zaliczka — porównanie

KryteriumZadatekZaliczka
Podstawa prawnaArt. 394 Kodeksu cywilnegoOgólne przepisy o umowach (brak osobnej regulacji)
Gdy wycofa się kupującySprzedający zatrzymuje całośćKupujący odzyskuje wpłatę
Gdy wycofa się sprzedającyZwrot w podwójnej wysokościZwrot w tej samej kwocie
Gdy umowa dojdzie do skutkuZaliczany na poczet cenyZaliczana na poczet ceny
FunkcjaZabezpieczenie, dyscyplina stronCzęściowa płatność ceny z góry
Ryzyko dla wpłacającegoUtrata przy własnej rezygnacjiPraktycznie brak — kwota wraca

Kiedy wybrać zadatek, a kiedy zaliczkę

Nie ma tu jednej dobrej odpowiedzi — jest odpowiedź zależna od tego, po której stronie stołu siedzisz i jak bardzo zależy Ci na pewności transakcji.

Jako sprzedający zwykle wolisz zadatek. Blokuje kupującego przed wycofaniem się na Twój koszt, a Ty zyskujesz realną rekompensatę, jeśli ktoś potraktuje umowę niepoważnie. Sam też jesteś zdyscyplinowany — ryzyko zwrotu w podwójnej wysokości studzi pokusę sprzedaży komuś, kto nagle dał więcej.

Zaliczka bywa rozsądna, gdy transakcja jest z jakiegoś powodu niepewna — czekacie na decyzję kredytową, na zgodę współwłaściciela, na wyjaśnienie stanu prawnego. Wtedy żadna ze stron nie chce sztywnego mechanizmu, który przy komplikacji uderzy po kieszeni. Ta ostrożność ma sens przy nieuregulowanym stanie prawnym nieruchomości, gdzie do końca nie wiadomo, czy da się sprzedać.

Jak zapisać to w umowie przedwstępnej

Zadatek i zaliczka mają sens tylko wtedy, gdy są opisane w umowie przedwstępnej sprzedaży nieruchomości. Sama wpłata bez zapisu to pole do sporu. Zadbaj o kilka rzeczy.

  1. Nazwij kwotę jednoznacznie. Napisz wprost „zadatek” albo „zaliczka” i nie mieszaj obu pojęć w jednym dokumencie.
  2. Opisz skutki. Przy zadatku przytocz mechanizm z art. 394 KC: zatrzymanie przy winie kupującego, zwrot w podwójnej wysokości przy winie sprzedającego.
  3. Podaj kwotę i sposób zapłaty. Wysokość, termin, numer rachunku albo gotówka za pokwitowaniem — tak, by dało się udowodnić, że pieniądze faktycznie wpłynęły.
  4. Ustal termin umowy przyrzeczonej. Data zawarcia aktu notarialnego wyznacza moment, od którego liczy się „niewykonanie umowy”.
  5. Dopisz wyjątki. Np. zwrot zadatku bez podwojenia, jeśli kupujący nie dostanie kredytu z przyczyn od niego niezależnych. To chroni obie strony.

Ile zwykle wynosi? W praktyce rynkowej zadatek to najczęściej około 10% ceny, choć strony mogą ustalić dowolną kwotę. Zbyt niski nie zabezpiecza (kupującemu łatwiej odpuścić), zbyt wysoki podnosi ryzyko dla obu stron przy komplikacjach. 10% to punkt wyjścia, nie sztywna reguła.

A jeśli chcesz sprzedać bez zadatku i bez czekania

Cała ta mechanika ma znaczenie przy sprzedaży na wolnym rynku, gdzie między umową przedwstępną a aktem notarialnym mija często kilka miesięcy — na kredyt kupującego, na formalności, na przeprowadzki. Zadatek jest wtedy sposobem, żeby ten czas przetrwać z zabezpieczeniem.

Bywa jednak, że nie chcesz czekać ani wiązać się przedwstępną z obcą osobą, która dopiero stara się o finansowanie. Przy sprzedaży do skupu nieruchomości zwykle nie ma etapu zadatku w klasycznym sensie — kupujący ma gotówkę od ręki, więc transakcja idzie prosto do aktu notarialnego, a rozliczenie następuje szybko, często w kilka dni. To rozwiązanie dla osób, którym zależy na czasie i pewności, a nie na maksymalnej cenie z długim procesem.

Najczęściej zadawane pytania

Czym różni się zadatek od zaliczki w jednym zdaniu?

Zadatek przepada lub wraca w podwójnej wysokości w zależności od tego, kto zerwał umowę (art. 394 KC), a zaliczka zawsze wraca do wpłacającego w tej samej kwocie, niezależnie od winy.

Czy jeśli w umowie nie napisano „zadatek”, to była zaliczka?

Co do zasady tak — brak wyraźnego zapisu o zadatku przemawia za zaliczką. Sąd bada jednak całą treść umowy i wolę stron, więc opisany mechanizm zatrzymania i podwojenia może zostać uznany za zadatek mimo innej nazwy. W razie sporu skonsultuj się z prawnikiem.

Ile powinien wynosić zadatek przy sprzedaży mieszkania?

Najczęściej około 10% ceny, ale to zwyczaj rynkowy, a nie wymóg prawny. Strony mogą ustalić inną kwotę — zbyt niski słabo zabezpiecza, zbyt wysoki zwiększa ryzyko obu stron.

Kupujący nie dostał kredytu — czy zadatek przepada?

To zależy od zapisów umowy i okoliczności. Jeśli niewykonanie nastąpiło z przyczyn, za które żadna ze stron nie odpowiada, zadatek co do zasady zwraca się w pojedynczej wysokości. Dlatego warto dopisać do umowy wyjątek na wypadek odmowy kredytu.

Czy zadatek i zaliczka wliczają się do ceny sprzedaży?

Tak. Gdy transakcja dochodzi do skutku, obie kwoty zalicza się na poczet ceny — kupujący dopłaca już tylko pozostałą część przy akcie notarialnym.

Czy przy skupie nieruchomości płaci się zadatek?

Zwykle nie w klasycznej formie. Skup dysponuje gotówką, więc transakcja przechodzi wprost do aktu notarialnego, a rozliczenie następuje szybko, bez wielomiesięcznego okresu, który zadatek ma zabezpieczać.

Chcesz sprzedać szybko i bez formalności z zadatkiem?

Wycenimy Twoją nieruchomość bezpłatnie i bez zobowiązań. Płacimy gotówką, rozliczenie u notariusza w kilka dni.

Zamów bezpłatną wycenę